fbpx
TOP
Obowiązki domowe

Jak posprzątać mieszkanie i nie stracić na to pół dnia

Oboje z mężem mamy uraz do sobotniego sprzątania. W naszych rodzinnych domach szósty dzień tygodnia oznaczał generalne porządki – od rana do południa pucowało się i czyściło, żeby dom był gotowy na niedzielę. A więc w dzień wolny od szkoły nie można się było wyspać. Gdy zamieszkaliśmy razem, zaczęliśmy zastanawiać się, jak posprzątać mieszkanie, nie poświęcając na to połowy dnia.

Początki i próby

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że taki system ma wiele zalet – wprowadza rutynę i powtarzalność. Domownicy przyzwyczajają się do niego i mieszkanie dzięki temu jest czyste. Dlatego na początku również wdrożyliśmy system cotygodniowego sprzątania, ale robiliśmy porządki w inny dzień tygodnia – byle nie w sobotę 🙂

Sprzątaliśmy zatem po pracy. System jednak odniósł sromotną porażkę. Mianowicie w trakcie tygodnia trudno zarezerwować jeden stały wieczór na sprzątanie, bo plany się często zmieniają. Scenariusz często wyglądał tak, że w poniedziałek szliśmy do kina zamiast posprzątać, we wtorek ktoś miał nadgodziny w pracy, w środę i czwartek nam się nie chciało, a w piątek znów gdzieś byliśmy umówieni i nie było czasu. Nie wyrobiliśmy więc w sobie nawyku sprzątania raz na tydzień. Skończyło się to tym, że najczęściej ogarnialiśmy mieszkanie dopiero wtedy, gdy dowiadywaliśmy się, że będziemy mieć gości. A jak to się kończy, gdy nie dba się o czystość regularnie, to wszyscy wiedzą – posprzątanie nagromadzonego bałaganu zawsze zajmuje dużo więcej czasu.

Nasz złoty środek – często i regularnie, ale krótko

Pomysł na zmianę systemu sprzątania przyszedł przypadkiem. Mąż przeczytał gdzieś jakiś artykuł o tym, że ktoś sprząta codziennie 10 minut i w ten sposób unika generalnych porządków. Zabrzmiało rewelacyjnie – kilkanaście minut dziennie, mieszkanie zawsze jest w miarę czyste, nie trzeba rezerwować na to całego wieczoru. I tak zaczął się rodzić nasz system sprzątania – który rozwijaliśmy prawie 3 lata. A to wypracowane przez nas zasady:

  • Sprzątamy codziennie ok. 10 – 20 minut
  • Bazujemy na liście rzeczy do sprzątania
  • Mamy system motywacyjny, żeby nikt się nie obijał (*a dokładniej: żeby mąż się nie obijał 🙂 )

W tym miejscu, zanim omówię szczegóły, chcę od razu zaznaczyć, że nie jesteśmy perfekcyjnymi cyborgami, którym codziennie udaje się zrealizować powyższe punkty. Jak to w życiu bywa – nie zawsze wygląda to tak różowo, że oboje mamy czas na sprzątanie, mieszkanie lśni czystością i nie borykamy się z żadnymi zaległościami. Ale te zasady dają nam ramy działania oraz motywację i jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów.

Szczegóły naszego systemu

Codziennie trzeba posprzątać tak dużo, aby móc wpisać jeden krzyżyk przy swoim imieniu w naszej tabeli z listą rzeczy do sprzątania.

Oczywiście codzienne kilkuminutowe porządki to ideał, do którego ciągle dążymy 🙂 W rzeczywistości działa to u nas mniej więcej tak: ja sprzątam co dwa dni – wtedy oczywiście muszę zrobić dwa krzyżyki i zajmuje mi to 20-30 minut. Mam to na swojej liście zadań na co drugi dzień, a że jestem typem zadaniowca, to raczej zawsze to robię. Czyli ja jestem stroną motywującą. Bo mój mąż sprząta wtedy, kiedy musi nadrobić krzyżyki… Dlatego też był nam potrzebny system motywacyjny 🙂 A wygląda on dokładnie tak:

Jak ktoś jest 3 krzyżyki do tyłu, to sprząta, żeby nadrobić na równo lub płaci 5 zł drugiej osobie. Ale trzeba ostrzec tę osobę przy 2 krzyżykach przewagi, czyli dzień wcześniej. Jeśli nie ma 5 zł, to z każdym kolejnym dniem zwłoki musi zapłacić 5 zł więcej lub posprzątać i zapłacić tylko tyle, ile był winny dzień wcześniej, czyli:
– na drugi dzień daje 10 zł lub sprząta i daje 5 zł
– na trzeci dzień daje 15 zł lub sprząta i daje 10 zł
– na czwarty dzień daje 20 zł lub sprząta i daje 15 zł

Jak na razie po tych 3 latach mam w swoim pudełku tylko 20 zł 🙂 Mąż stara się zawsze nadgonić.

Dodatkowa uwaga (styczeń 2019): po urodzeniu drugiego dziecka trudno nam było wpaść w nowy rytm sprzątania. Z powodu większej liczby obowiązków i braku czasu musieliśmy zmienić trochę zasady. Obecnie zdecydowaliśmy, że każdy z nas musi zrobić na tydzień 5 krzyżyków i sam decyduje, kiedy to zrobi. I wyznaczyliśmy sobie oboje kary za niewywiązanie się z tego. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale kary są tak srogie, że działa to na razie rewelacyjnie 🙂 

Jak posprzątać mieszkanie – lista dla naszego domu

To jest element, nad którym trzeba trochę popracować i dopasować do każdego mieszkania indywidualnie. Jak się przeprowadzaliśmy, to musieliśmy całą listę stworzyć i dopracować na nowo. A dobra lista rodzi się metodą prób i błędów. Lista, która wisi obecnie w naszej łazience, to czwarta wersja 🙂 Jak widzimy, że jakieś zadanie zajmuje dużo więcej czasu niż powinno, to go rozdzielamy na dwa, drukując kolejną listę. Dopasowanie częstotliwości sprzątania też trochę zajęło.

Główne cechy naszej listy do sprzątania:

  • Lista jest podzielona tak, aby posprzątanie każdego elementu zajmowało od kilku do kilkudziesięciu minut. Mamy dwa rodzaje rzeczy do posprzątania:
    1) elementy z gwiazdką, których ogarnięcie nadaje się na wpisanie całego krzyżyka, bo zajmuje kilkanaście minut (np. umycie dwóch okien)
    2) elementy, które zajmują zaledwie kilka minut i trzeba posprzątać 3 takie rzeczy, żeby móc wpisać sobie cały krzyżyk (np. wytrzeć kurze na biurku, wynieść śmieci i przetrzeć blat w kuchni)
  • Jest podział na pomieszczenia, żeby lista wyglądała bardziej przejrzyście
  • Przy każdym elemencie do posprzątania znajdują się okienka do wpisywania daty – żebyśmy wiedzieli, kiedy ostatni raz było to zrobione. Liczba okienek jest zależna od tego, jak często trzeba dany element ogarnąć.
  • jak posprzątać mieszkanie, lista rzeczy do sprzątania, sprzątanieLista obejmuje rzeczy, które należy robić regularnie. Dotyczy to zarówno tego, co trzeba wykonywać często (ścieranie kurzy, mycie podłogi), jak i tego, co wystarczy zrobić raz czy dwa w roku (mycie okien czy cokołów).
  • Na dole listy są też puste pola, gdzie możemy wpisać inne niestandardowe i nieregularne rzeczy, które robiliśmy w mieszkaniu i za które możemy sobie przydzielić krzyżyki. Czyli mój mąż wpisuje sobie krzyżyki, gdy naprawi zepsuty kran czy zamontuje nową półkę, a ja gdy wyprasuję firanki czy wysprzątam jakieś półki od środka.
  • Lista jest wydrukowana i wywieszona w środku szafki w naszej łazience, obok są długopisy. Ja wpisuję daty i krzyżyki kolorem czerwonym, a mąż zielonym. Jak widać na zdjęciu z czasem każdy wybiera swoją ulubioną działkę. Ja zazwyczaj ogarniam kuchnię, a mąż łazienkę.

Tak jak napisałam powyżej, nie zawsze udaje się nam sprzątać sumiennie zgodnie z grafikiem. Ale nawet pomimo tego system działa u nas rewelacyjnie. Trzeba tylko dobrej motywacji przynajmniej jednej osoby 🙂 Ale tak jest chyba w każdym modelu sprzątania. Ważna jest regularność. Dzięki temu mieszkanie jest zawsze w miarę ogarnięte i nie ma potrzeby generalnych porządków raz na jakiś czas. 10 – 30 minut dziennie (lub nawet co drugi dzień) to mały wysiłek, a daje niesamowite efekty.

Poniżej zamieszczam link do naszej aktualnej listy, jeśli kogoś to zainteresowało i chciałby wypróbować podobny system. Zawsze warto na czymś bazować przy tworzeniu listy do swojego mieszkania 🙂

Nasza lista rzeczy do sprzątania

 

Na koniec jeszcze jedna historia obrazująca to, jak dobrze nasz system dla nas działa i jak nam źle bez niego. Kiedy zaszłam w drugą ciążę, bardzo długo chorowałam w trzecim i czwartym miesiącu – ostre zapalenie zatok i kaszel krztuścowy. Byłam tak zmęczona, że całymi dniami leżałam i byłam w stanie zmusić się jedynie do opieki nad córką, a sprzątanie olałam kompletnie. Mąż musiał przejąć więcej obowiązków, więc nie miał czasu i dodatkowo ja go nie motywowałam.
Efekt: przez ponad miesiąc mieszkanie nie było sprzątane. Możecie sobie wyobrazić, jaki panował bałagan…
Jak już doszłam do siebie i wzięliśmy się za gruntowne porządki, to trwały one wieki… Mąż sam wtedy stwierdził, że to zaniedbanie sprzątania można porównać do zaciągnięcia ogromnego kredytu, który trzeba spłacić wraz z odsetkami – doprowadzenie mieszkania do porządku trwało o wiele dłużej niż byśmy na to potrzebowali, sprzątając regularnie.

Spodobał Ci się ten wpis? Może masz ochotę się nim podzielić z innymi? Pozdrawiam :) Justyna

«

»

Co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *