TOP
Projekty specjalne

Wystrój wnętrza a późniejsza oszczędność czasu

W ostatnim wpisie podzieliłam się swoimi doświadczeniami z okresu urządzania nowo kupionego mieszkania oraz zaproponowałam plan działania, który powinien pomóc uporać się z tym projektem jak najszybciej. Ten wpis dotyczy tego samego tematu – ale skupię się w nim tylko na tym, co w urządzeniu mieszkania nam się udało i teraz pozwala oszczędzać czas. Oczywiście wystrój wnętrza to przede wszystkim kwestia estetyki i upodobań. My lubimy nowoczesny, minimalistyczny design, a funkcjonalność oraz łatwość posprzątania pomieszczenia jest dla nas priorytetem.

Przedstawiam zatem kilka rzeczy, które nam dobrze wyszło w urządzaniu mieszkania i pozwala teraz oszczędzać czas.

Wystrój wnętrza – wynajęcie projektantów 

Jak wspominałam poprzednio, korzystaliśmy z usługi zaprojektowania mieszkania przez doświadczonych architektów wnętrz. Oczywiście, taka usługa to dodatkowe, niemałe koszty. Gdybyśmy nie musieli przestawiać wszystkich ścian, to pewnie byśmy się na to nie zdecydowali. Ale na szczęście sytuacja nas do tego zmusiła i była to jedna z najlepszych decyzji. Architekci przygotowali zgodny z naszymi życzeniami plan pomieszczeń, plan elektryki oraz wizualizację wystroju wnętrza (meble, oświetlenie, drzwi, kolory). Co chwila słyszymy, że ktoś zrobił jakieś duże lub mniejsze, bardziej lub mniej irytujące błędy przy wykańczaniu mieszkania: a to za mało kontaktów, a to włączniki światła w niedostępnym miejscu, a to drzwi otwierające się w złą stronę, a to słabe oświetlenie. My takimi historiami się nie dzielimy, bo nad projektem mieszkania pracowaliśmy razem z architektami. To oni myśleli o tych wszystkich szczegółach tak, żeby korzystanie z mieszkania było wygodne i funkcjonalne, a proste, codzienne czynności nie zajmowały dużo czasu.

Mała komórka / spiżarka w mieszkaniu

Jak tylko postanowiliśmy, że zmieniamy ustawienie całego mieszkania, to od razu stwierdziliśmy, że musimy także zaprojektować miejsce na podręczną „graciarnię” (u nas przyjęło się nazywać ją spiżarką). Mamy co prawda wykupioną komórkę lokatorską na korytarzu, ale koniecznie chcieliśmy też mieć takie pomieszczenie w mieszkaniu. I była to jedna z najlepszych decyzji! Jak oszczędzamy dzięki temu czas?

  • możemy robić zakupy na zapas, bo mamy na to miejsce (nawet dodatkowa zamrażarka się tam zmieściła). O zakupach pisałam tutaj.
  • mimo małych rozmiarów (2 m^2) spiżarka jest bardzo pojemna. Wstawiliśmy do niej regały sklepowe do samego sufitu i przymontowaliśmy kilka haków na powieszenie większych rzeczy. Mamy tam miejsce na narzędzia męża, sezonowe ubrania, zapasy jedzenia, domowe powidła, odkurzacz, deskę do prasowania, 7 składanych krzeseł i tysiące innych potrzebnych w domu przedmiotów. W ten sposób spiżarka pomaga nam w utrzymaniu czystości w całym domu, a jak wiadomo bałagan i nadmiar rzeczy rozsianych po kątach powoduje konieczność częstszego sprzątania.
  • wszystkie rzeczy w spiżarce są łatwo dostępne, półki są otwarte, nie głębokie, a na dole na stałe stoi mała drabinka, z której można sięgnąć wyżej. W przeciwieństwie zatem do przechowywania rzeczy w głębokich i wysokich szafach czy innych schowkach, wyciągnięcie czegokolwiek z naszej spiżarki zajmuje zaledwie kilka sekund.
  • kiedy oczekujemy gości, nie musimy na gwałt kończyć czegokolwiek, żeby ogarnąć dom. Akurat dzisiaj byłam w trakcie porządkowania przypraw, które trzymam w szafce kuchennej. Nie zdążyłam, więc przeniosłam mój ‚nieukończony projekt’ na czas wizyty do spiżarki. Oczywiście mogłam to dać do sypialni na łóżko, ale przy dzieciach nie jest to dobry pomysł. Lepiej takie rzeczy schować nie tylko przed gośćmi, ale i też przed własnymi dziećmi 🙂

Zaprojektowane miejsce do pracy przed komputerem

Patrząc na niektóre mieszkania, zaskakiwało nas to, jak wiele osób rezygnuje z posiadania biurka w swoim domu. U nas nie było takiej opcji – zarówno ja, jak i mąż spędzamy bardzo dużo czasu przed komputerem, więc musiało być biurko na dwie osoby. Jak oszczędzamy czas dzięki temu? A tak, że laptopy i różnego rodzaju papiery, książki czy notatki znajdują się na biurku, a nie są rozrzucone po całym mieszkaniu. W niektórych mieszkaniach wykorzystuje się stół jadalny do pracy przy komputerze. Oczywiście, tak się da, ale wtedy trzeba swój kramik przed każdym posiłkiem czy wizytą gości posprzątać, a my tego problemu nie mamy.

Szyny sufitowe

Owszem, posiadanie firanek samo w sobie może nie jest zbyt oszczędne w kontekście czasu, bo trzeba je prać i prasować, ale akurat dom bez firanek wydawał mi się mało przytulny. To był obowiązkowy punkt, jeśli chodzi o nasz wystrój wnętrza. Jednakże zminimalizowałam trochę potrzebny nakład pracy przy firankach dzięki szynom sufitowym. U nas są one zasłonięte taką przesłoną z płyty gk, więc ich nie widać. Można też plastikowe przesłony kupić. Jaką daje to oszczędność czasu? A taką, że żabki lub agrafki są przypięte na stałe do firanki, więc ściągnięcie firanki trwa niecałą minutę – ciągniesz i żabki zjeżdżają z szyny. Wkłada się to wszystko razem do wanny czy pralki (wtedy lepiej w worku na pranie). A potem założenie równie szybkie – wsuwa się żabki w szyny, nie trzeba za każdym razem regulować odstępów między żabkami – mojemu mężowi zajmuje to nie więcej niż 5 minut (a najdłuższa firanka ma 8 metrów).

szyna sufitowa ukryta za ścianką z płyty gk, wystrój wnętrza

Proste drzwi wewnętrzne

Przy wyborze drzwi dobrze było widać, co jest dla nas priorytetem 🙂 Jasne, te modele drzwi z szybkami, wzorami i rzeźbionymi kształtami są ładne, ale na tych wszystkich listewkach czy nieregularnych elementach gromadzi się kurz, który trzeba regularnie ścierać. Wybór był zatem prosty: bierzemy zwykłe, jednolite, proste drzwi bez jakichkolwiek upiększeń. Nasz wystrój wnętrza miał minimalistyczny styl, więc dobrze się wszystko zgrało.

Dobry wybór farb na ściany

Zdecydowaliśmy się na plamoodporne, ceramiczne farby firmy Magnat i bardzo teraz to doceniamy – ściany czyści się rewelacyjnie, więc oszczędzamy sobie konieczność ewentualnego przemalowania. Powierzchnia farby jest co prawda chropowata, ale ma taki połysk w sobie, jest twarda i odporna zarówno na plamy jak i na intensywne szorowanie. Mieliśmy już okazje przetestować, że ze ścian schodzą spokojnie plamy z oleju, sosu pomidorowego, gęstych soków do herbaty, ketchupu, wina, a nawet długopisu. I to wcale nie czyściliśmy zaraz po zabrudzeniu. Zeszło po kilku dniach czy nawet kilku tygodniach od zabrudzenia. Jedynie ostrzegam, że pomalowanie ścian tą farbą jest bardzo trudne – ja się ogromnie na to denerwowałam, bo malowaliśmy sami. Farba jest bardzo twarda i dodatkowo ma taką powłokę, która podkreśla nierówności. Trzeba bardzo uważać, żeby rozprowadzić farbę równomiernie i nie dopuścić do zacieków. Jak już wyschnie, to mocno widać każdą niedoskonałość, a farba jest tak twarda, że trudno się tego pozbyć nawet papierem ściernym.

Łatwe do czyszczenia lampy

Kupując lampy, częściej myśli się o ich wyglądzie niż o tym, czy będą się mocno kurzyć i czy łatwo będzie się je czyścić. My poszliśmy w minimalizm – w małe, proste i białe lampy punktowe, które w przeciwieństwie do wielkich abażurów nie przyciągają pająków, a i kurzu na jasnym kolorze nie widać z dołu. Jedynie w salonie mamy trzy duże i czarne lampy wiszące, bo takie pasowały nam do wystroju wnętrza. Ale wybraliśmy model z jak najprostszym kształtem, żeby łatwo się je przecierało. Świetnie sprawdzają się też ledy wbudowane w sufit podwieszany, tych to już w ogóle nie trzeba czyścić.

Pochowane kable

Chyba każdy w dzisiejszej dobie elektroniki zna problem wijących się wszędzie kabli. Przy myciu podłogi czy przecieraniu biurka, trzeba je podnosić, odsuwać, a potem ładnie układać lub spinać, żeby nie sprawiały wrażenia bałaganu. My rozwiązaliśmy to tak: w kuchni kable do sprzętów są schowane, bo jak napisałam wyżej, sprzęty są podpięte do kontaktu w szafce, w której stoją. Na kabel od telewizora mamy zrobiony tunel w ściance gk, a dekodery i ruter stoją we wnęce w ścianie i są podłączone od tyłu do kontaktu. Jedynie przy biurku trochę za mało pomyśleliśmy o estetyce i kable od komputera są widoczne, ale ja poradziłam sobie z tym tak, że kupiłam w IKEI taki koszyk na reklamówki, zamontowałam pod spodem biurka i tam dałam większość kabli, a na górę przeciągnęłam tylko wtyczki.

sposób na uporządkowanie kabli pod biurkiem

Odporne na zabrudzenia tkaniny na krzesła i kanapę

Długo szukałam materiału, który byłby najlepszy na obicie przy małych dzieciach. Wiadomo – mleko, jedzenie, farbki i wszystko inne możliwe – ląduje co chwilę na kanapie czy krzesłach, więc chciałam znaleźć coś, co będzie można łatwo umyć. Nie chciałam skóry, bo nie lubię się do niej przyklejać w trakcie upalnego lata, a ekoskóra jest mało trwała. Z kolei przykrywanie kanapy kapą też mi nie odpowiadało, ponieważ dbanie o to, żeby narzuta ładnie leżała także zajmuje kilka minut dziennie. Nie bardzo rozumiem zresztą idei kupowania drogich i ładnych kanap, a potem zasłanianie ich kocem 🙂 Po poszukiwaniach w internecie zdecydowaliśmy się na materiał carabu (czytałam o materiałach 3 lata temu, więc nie wiem, co aktualnie jest najbardziej polecane).

Kanapę i krzesła zamawialiśmy przez internet i były one wykonywane według naszego życzenia, więc mogliśmy wybrać sobie jakikolwiek materiał chcieliśmy. Carabu nie było standardowo w ofercie, ale wykonawcy bez problemu ją dla nas zamówili, dopłaciliśmy trochę więcej za to i dostaliśmy ten materiał, który chcieliśmy.

I carabu to był strzał w dziesiątkę – jesteśmy bardzo zadowoleni i polecamy. Tkanina nie wchłania zabrudzeń, a jeśli coś zostanie, to bardzo łatwo się czyści – wystarczy potrzeć mokrą ściereczką i wszystko schodzi: rozlane mleko, sok, wino, sos ze spaghetti czy inne jedzenie. Tkanina wygląda po trzech latach tak samo jak w dniu zakupu, nie przeciera się. Dodatkowo dla mnie zaletą carabu jest to, że w przeciwieństwie do wielu innych tkanin łatwo czyszczących (np. alcantara) carabu nie ‚cieniuje’ się po przejechaniu ręką – czyli nie robią się takie jasne lub ciemne smugi w zależności od tego, w którą stronę położą się nitki materiału.

tkanina carabu, obicie krzesła

Zabudowane szafki 

Jaki jest najlepszy sposób na zaoszczędzeniu czasu na sprzątanie? Jak najmniej powierzchni do sprzątania 🙂 Z tego powodu staraliśmy się zaplanować w wystroju wnętrza jak najmniej półek otwartych. Nie dość, że takie półki to tylko pokusa, żeby postawić na nich coś zamiast odłożyć na swoje miejsce, to jeszcze trzeba je regularnie przecierać, bo szybko się kurzą. Dlatego w kuchni nie mamy żadnych otwartych półek, a w salonie i sypialni mamy tylko kilka małych półeczek, na których niewiele się mieści, więc w ten sposób unikamy problemu z gromadzeniem różnych drobiazgów. W salonie służą jako element wystroju i miejsce na kilka zdjęć, a w sypialni na telefon i szklankę wody przy łóżku.

Meble kuchenne w zabudowie do sufitu

Kolejny szybki patent na oszczędzenie sobie niepotrzebnego sprzątania. Nikt co prawda raczej nie zagląda na wierzch szafek, ale od czasu do czasu ten brud też trzeba umyć. Tak więc meble do samego sufitu są szczególnie przydatne w kuchni, gdzie brud jest często tłusty i trudny do zlikwidowania. U nas szpara między sufitem a górą zabudowy to może 1-2 mm, więc ta rzecz do sprzątania mi odpada.

Łatwo dostępne sprzęty kuchenne 

Nie wiem, czy też tak macie, ale ja jestem czasami bardzo leniwa – na przykład już sama myśl, że muszę wyciągać maszynkę do mielenia z pudełka czy trudno dostępnej szafki, sprawia, że odechciewa mi się mielenia i odciągam to w czasie. Dlatego tak ważne było dla mnie zaprojektowanie łatwo dostępnej ‚skrytki’ na najczęściej używane sprzęty w kuchni – tak, żeby stały tam już rozłożone i gotowe do użycia. I mam taką szafkę na poziomie blatu, schowaną za innymi szafkami i dodatkowo zamykaną roletą. Trzymam w niej maszynkę do mielenia, blender, odkurzacz ręczny i ozonator. W szafce jest wyprowadzony z tyłu kontakt, więc wszystko jest podłączone i uruchomienie potrzebnego sprzętu oraz ponowne odstawienie go zajmuje kilka sekund.

miejsce na rozłożone sprzęty kuchenne, wystrój wnętrza

Pralka w zabudowie za przesuwanymi drzwiami

Które miejsce w łazience jest zazwyczaj najbardziej nieuporządkowane? Moim zdaniem zdecydowanie okolice pralki – rozsypany proszek, rzucone na szybko ubrania do wyprania, piętrzące się płyny do pielęgnacji tkanin. U nas tego problemu nie ma i także zawdzięczamy to architektom wnętrz. Ścianę między sypialnią a łazienką podzieliliśmy na dwie części – na górze szafa wbudowana w ścianie, do której jest dostęp od strony sypialni, a na dole właśnie wnęka na pralkę, kosze na pranie i różne łazienkowe przybory (szmaty, mopy, miotełki). Wszystko ładnie schowane za przesuwnymi drzwiczkami – wystarczy tam posprzątać raz na jakiś czas, a nie przy każdym sprzątaniu łazienki.

wnęka w łazience na pralkę i środki czystości, wystrój wnętrza

Ukryte półki na kosmetyki pod prysznicem

Pamiętam, że w trakcie sprzątania w moim domu rodzinnym musiałam ogarniać stos kosmetyków stojących na wannie czy pod prysznicem – wszystkie były widoczne i sprawiały wrażenie bałaganu, bo każdy odkładał je w inne miejsce. Nie ma się co dziwić – kiedy woda skapuje Ci do oczu i szukasz ręcznika, to nie myślisz o tym, żeby ładnie odłożyć szampon. Dlatego bardzo spodobał mi się pomysł architektów na wystrój wnętrza łazienki, żeby przy okazji stawiania nowych ścianek zrobić w ścianie pod prysznicem i przy wannie małe wnęki z otwartymi półeczkami na kosmetyki do kąpieli. Kosmetyki nie są widoczne i nie wymagają ciągłego ustawiania i sprzątania. Dodatkowo półeczki są obłożone płytkami i wystarczy to spłukać od czasu do czasu wodą z prysznica, więc czyści się to błyskawicznie.

Spodobał Ci się ten wpis? Może masz ochotę się nim podzielić z innymi? Pozdrawiam :) Justyna

«

»

Co o tym myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *